Menu
Lifestyle

Jak dzieci zapamiętają pandemię i kwarantannę? Mam nadzieję, że właśnie tak!

Pandemia z nieodłączną jej kwarantanną spadły na nas znienacka. Pewnie, że były jakieś ciche szepty dobiegające z innego kontynentu, ale kto by pomyślał, że tak szybko dotrze do nas? Każdy sobie pod nosem powtarzał, że to co się w Chinach dzieje, to „nas przecież nie dotyczy”. Ostatecznie pandemia koronawirusa dotknęła nas wszystkich, w mniejszym lub większym stopniu. Co gorsza, nie zapowiada się, aby w najbliższym czasie temat koronawirusa zniknął z pierwszych stron gazet. Kwarantanna może i powoli się kończy, ale z wirusem musimy po prostu nauczyć się żyć. Jako że jestem mamą, pojawiło się w mojej głowie pytanie: jak zapamiętają pandemię nasze dzieci?

Rodzina w czasie pandemii
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn

Moja córka w styczniu skończyła 4 latka, więc mogę śmiało przypuszczać, że za jakieś 15 lat niewiele będzie pamiętać z tego trudnego okresu. A może się mylę? Ludzie generalnie nie pamiętają, co się działo w ich życiu do mniej więcej trzeciego roku życia. Dziecięca amnezja to cena, którą prawdopodobnie płacimy za gwałtowny rozwój mózgu w pierwszych latach życia. Później, kiedy rozwój mocno spowalnia, jest cień szansy, że niektóre wspomnienia zostaną z nami na zawsze. Najczęściej te, które wzbudziły w nas silne emocje. Czy pandemia, przymusowa kwarantanna, wywołują w nas i w dzieciach wystarczająco silne emocje, by wydarzenia te zostały w naszej pamięci na zawsze?

Jak kreują nas doświadczenia

Nie da się zaprzeczyć, że wspomnienia powstają na bazie wcześniejszych doświadczeń. Te zaś mają wpływ na to, jakimi ludźmi się stajemy. Logicznie rzecz biorąc, przykre, smutne i złe doświadczenia, tak samo jak pozytywne, szczęśliwe i radosne wspomnienia, będą miały wpływ na to, jak będziemy w przyszłości postrzegać świat. Czy z dozą pesymizmu, czy patrząc przez różowe okulary optymizmu? Będziemy iść przez życie pewni siebie i własnej wartości, czy wypełnieni strachem, obawiając się nieszczęścia czającego się za każdym rogiem?

  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn

Dziecko jako obserwator

Tak naprawdę, to jak nasze dzieci zapamiętają pandemię, zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Dzieci nie oglądają wiadomości, nie śledzą statystyk, ale za to bacznie obserwują nas dorosłych. Jeśli w czasie kwarantanny będziemy nieustannie zestresowani, będziemy płakać po kątach i trząść się ze strachu, to dzieci, zwłaszcza te wyjątkowo wrażliwe, zapamiętają ten czas jako szczególnie niepewny, przerażający czy wręcz niebezpieczny. Jeśli chcemy tego uniknąć, powinniśmy spróbować choć w jakiejś części, wykreować pozytywne wspomnienia związane z pandemią. Oczywiście nie zawsze jest to możliwe. Choćby w przypadku śmierci bliskiej osoby trudno byłoby wykrzesać jakiekolwiek pozytywy z takiej sytuacji. Natomiast jeśli na myśli mamy samą kwarantannę, fakt, że większość sklepów i atrakcji jest zamknięta, że nie możemy odwiedzić najbliższych i przyjaciół, że nie możemy iść do pracy czy do szkoły – możemy spróbować przeobrazić te z założenia nieprzyjemne doświadczenia w dobre wspomnienia. Jak to zrobić?

Jak zmienić bieg wydarzeń

Według Gene’a Beresina, profesora psychiatrii na Uniwersytecie Harvarda i dyrektora zarządzającego The Clay Center for Healthy Minds w Massachusetts General Hospital, na wspomnienia dzieci przede wszystkim wpływa postrzeganie samopoczucia, dobrostanu ich rodziców. Najprościej rzecz ujmując, szczęśliwi, spokojni rodzice to zadowolone, radosne dzieci. Smutni, zdenerwowani rodzice, to zestresowane dzieci.

Dzieci niewiele rozumieją z tego, co się dzieje na świecie, dlatego polegają na opiniach i przekonaniach swoich opiekunów. Ci zaś, jako osoby dorosłe, mają w dużej mierze wpływ na przebieg niektórych wydarzeń. A przede wszystkim na sposób, w jaki je przedstawią swoim podopiecznym. Na przykład, w sytuacji gdy chcemy się wybrać na basen, który z powodu pandemii jest zamknięty, możemy udać się nad rzekę. Pozwolić dzieciom kąpać się przy brzegu czy nawet huśtać na linie tuż nad rwącym potokiem. Co dziecko zapamięta? Na pewno nie fakt, że z powodu kwarantanny nie mogło iść na upragniony basen, ale to, że spędziło z rodzicami niepowtarzalny i wyjątkowy dzień nad rzeką.

Poza tym, dzieci mają tendencję do zapamiętywania wspomnień, które wiążą się z ogromnymi emocjami. W przypadku takiego wypadu na łono natury będzie to radość, ekscytacja, a przede wszystkim poczucie bliskości i szczęścia wynikające z bycia razem. Drobne rozczarowanie nieczynnym basenem zostanie wyparte przez silniejsze, pozytywne doświadczenia.

Nie wpadnij w pułapkę

Warto w tym miejscu zatrzymać się na chwilkę. W tym całym kreowaniu rzeczywistości, mimo wszystko trzymałabym się prawdy. Nie widzę sensu by udawać, że kompletnie nic się na świecie złego nie dzieje. Że nie ma pandemii, że nie ma histerii, że nikt nie umiera. Moim zdaniem trzeba o tym mówić, bo lekcje jakie wyniesiemy z tych wydarzeń, mogą (niestety) przydać nam się w przyszłości. Dlatego warto przedstawiać fakty i możliwe konsekwencje nie przestrzegania zasad higieny i bezpieczeństwa. Ale przede wszystkim trzeba mówić o dobrych stronach tych tragicznych wydarzeń. Na przykład wskazywać, że obcy sobie ludzie zmobilizowali się, by nawzajem sobie pomagać. Niektórzy zdołali odbudować więzi rodzinne, zaniedbywane przez dotychczasową pracę i nadmiar obowiązków. Niektórym udało się znaleźć nową pasję, prawdziwych przyjaciół czy wewnętrzny spokój. Nielicznym udało się docenić ulotne chwile, przyjemność obcowania z naturą, albo po prostu życie, które w najmniej oczekiwanym momencie może wywrócić się do góry nogami.

mam i syn, kwarantanna
  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn

Jak my zapamiętamy kwarantannę?

Jakie my będziemy mieć wspomnienia z kwarantanny? Mam nadzieję, że same pozytywne! A przynajmniej starałam się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby tak właśnie było. Dzięki kwarantannie i zamknięciu przedszkola miałam szansę spędzić z córką mnóstwo wartościowego czasu. Dzięki temu, wiele godzin upłynęło nam na tworzeniu różnych prac plastycznych, poznałyśmy bliżej swoje możliwości, marzenia, pragnienia. Zwiedziliśmy kilka ciekawych zakątków przyrody, na które nigdy jakoś do tej pory nie było czasu. Oferty płatnych atrakcji jakoś zawsze wydawały się bardziej kuszące. Karuzele wymieniliśmy na linę nad potokiem, basen na rzekę, a przejażdżki autem na kilkumilowe spacery.

Co czwartek, razem z sąsiadami klaskaliśmy w dłonie, by dodać otuchy kluczowym pracownikom. Ale też sobie, bo wychodząc przed dom, można było poczuć więź z ludźmi, którzy czuli się tak jak my. Którzy trwają w tym całym chaosie razem z nami. Którzy tak samo jak my utknęli w domu, być może stracili pracę lub kogoś bliskiego. Spędziliśmy też mnóstwo czasu grając w gry planszowe, śmiejąc się do łez i pocieszając z powodu przegranej. Obejrzeliśmy mnóstwo filmów i seriali. Piekliśmy bułki, ciasta, peklowaliśmy słoiki na czarną godzinę. Stworzyliśmy odciski naszych dłoni na tablicy z masy solnej, aby mieć pamiątkę, która będzie nam przypominać, że daliśmy radę. Że zdaliśmy egzamin jako rodzina. I mam szczerą nadzieję, że właśnie to moja córka będzie pamiętać. Że jako rodzina, wspólnie się wspierając możemy przetrwać każdy najgorszy kryzys.


Przeczytaj również: Full-time mama. Najtrudniejszy…


DARMOWY EBOOK!

"Jak przetrwać jako full-time mama. 5 skutecznych hacków"

Jak przetrwać z dziećmi w domu 24/7 i nie zwariować?

5 rozdziałów, 30 stron - same konkrety- wiem, że masz mało czasu!

Tylko TERAZ zupełnie za DARMO!

 

>>>Ebook przeczytało już ponad 100 wyjątkowych MAM! <<<

Super! Sprawdź swoją pocztę email.

Pin It on Pinterest

Share This