Kto w porannych godzinach szczytu podróżował do pracy albo odprowadzał dzieci do szkoły na pewno zauważył krwisty wschód słońca! Na szczęście to jeszcze nie koniec świata, a jedynie skutki silnych wiatrów związanych z szalejącym nad Irlandią huraganem Ophelia.

Nietypowe zjawisko to nic innego jak burza piaskowa, która dotarła do nas aż z północnej części Afryki. Te drobinki kurzu i piasku z Sahary potrafią pokonać tysiące kilometrów, by potem unosić się na wysokości około 1 -2 kilometrów, a na koniec wraz z deszczem spaść na ziemię.

Zjawisko to jest najlepiej widoczne w dzień. Słońce pomimo dobrej widoczności wygląda jakby znajdowało się we mgle i jego światło jest jakby mniej intensywne niż zazwyczaj. Do tego załamywanie się promieni słonecznych na drobinach piasku sprawia, że w czasie zachodu lub wschodu, chmury przybierają krwisty kolor.

Czy udało wam się zaobserwować to zjawisko? Jeśli tak, podsyłajcie zdjęcia!

 

AM/emigratka.com


© Wszystkie prawa zastrzeżone.
Całość jak i żadna część utworów na emigratka.com, nie może być rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i sposób bez zgody redakcji emigratka.com. Wobec osób łamiących prawo, podjęte zostaną wszelkie działania prawne, celem dochodzenia roszczeń finansowych.