Menu
Podróże

Morze czy rzeka? W West Kirby nie musisz wybierać!

Kilka ostatnich tygodni kwarantanny było wyjątkowo trudne. Córa już mocno znudzona, stęskniona na rówieśnikami, a za oknem, jak na złość, wyjątkowo słoneczna pogoda. Nawet nie wiem kiedy wiosna rozkwitła na dobre, a przyroda ożyła ze zdwojoną siłą. Codziennie o świcie budzi mnie świergot ptaków. Mam wrażenie, że w tym roku jest ich więcej, albo są po prostu głośniejsze? A może to przez tę kwarantannową ciszę słyszeć je wyraźniej? Na pewno brak hałaśliwych samolotów nad naszymi głowami ma znaczenie. Dzięki temu, może i moja alergia jakaś taka łagodniejsza w tym roku? Najważniejsze to dostrzegać plusy tam, gdzie się wydaje, że ich nie ma!

Kiedy Boris Johnson ogłosił, że można wreszcie przemieszczać się po Anglii swobodniej, ucieszyłam się aż po same czubki palców stóp. Wreszcie mogliśmy wyjechać gdzieś poza ceglaste mury domów Wythenshawe! Niech żyje wolność! Choć taka ona trochę iluzoryczna, to jakaś jej namiastka jest, prawda? Odkąd tylko pojawił się cień nadziei na odleglejsze podróże, z całych sił zapragnęłam udać się nad morze, gdzie szum fal skutecznie rozprasza smutne myśli, a bezkres horyzontu daje poczucie wolności i przestrzeni. Jak zwykle palcem po mapie wyszukałam miejsce wzdłuż zachodniej linii brzegowej, wysunięte jak najdalej na południe, w kierunku jeszcze zamkniętej Walii. Dlaczego? Bo tam cieplej niż w Southport czy Blackpool! Wybór padł na miasteczko West Kirby.

West Kirby

West Kirby

West Kirby to niewielka miejscowość leżąca w północno-zachodniej części Anglii u ujścia rzeki Dee do Morza Irlandzkiego. Z wybrzeża rozpościera się majestatyczny widok na riwierę północnej Walii, która znajduje się na drugim brzegu rzeki. Najlepsza widoczność w słoneczny i ciepły dzień jest wtedy, gdy poziom wody jest wysoki. Gdy poziom wody w rzece się obniży, to para wodna unosząca się z odsłoniętego dna zacznie przesłaniać panoramę. Aby sprawdzić poziom wody na konkretny dzień i godzinę, warto zajrzeć na tę stronę: TideTimes.

Hilbre Island

Podczas wycieczki do West Kirby warto wziąć pod uwagę godziny przypływów i odpływów, aby maksymalnie wykorzystać czas tam spędzony. Kiedy jest przypływ, można posiedzieć na plaży, kąpać się i podziwiać panoramę walijskiego wybrzeża. Kiedy poziom wody się obniży, świetną alternatywą będzie zwiedzanie archipelagu Hilbre na piechotę (około 1.6km w jedną stronę). Tworzą go trzy wyspy: Hilbre , Middle Eye oraz Little Eye. Wyspy te, stanowią rezerwat przyrody, i oprócz latarni, na największej wyspie znajdziemy też obserwatorium ptaków powstałe w 1957 roku. Wyspy te, stanowią przystanek dla migrujących dwa razy do roku ptaków. Zaobserwować tam można wiele bardzo rzadkich gatunków ptaków. Poza tym, jeśli ktoś jest wyjątkowym szczęściarzem, być może trafi na wylegujące się na piasku foki!

Little Eye

Co poza tym można robić w West Kirby? W normalnych czasach (sprzed pandemii) można skorzystać z oferty sportów wodnych, które są dostępne tuż przy promenadzie na sztucznie utworzonym jeziorze, w którym poziom wody utrzymuje się bez względu na poziom wody w rzece. Można też jezioro obejść dookoła specjalnie do tego przeznaczoną ścieżką (zamknięta do odwołania). Jeśli wiatr będzie mocno dokuczał, możesz schować się w głębi lądu i spędzić trochę czasu w Ashton Park (Westbourne Rd, West Kirby, Wirral CH48 4DH). Zachęcam Cię też do spaceru wzdłuż promenady, skąd możesz podziwiać walijskie wzgórza. Filmik przedstawiający naszą wyprawę możesz zobaczyć na moim IGTV – wystarczy, że klikniesz poniżej w zdjęcie i automatycznie się tam przeniesiesz.

Kilka cennych wskazówek:

  • Parking – płatny znajduje się tuż na przeciwko Morrisona oraz przy sztucznym jeziorze, ale polecam parkować na pobocznych drogach, np. Riversdale Rd (przy początku promenady) albo Macdona Dr (tuż przy wysokich wydmach widocznych na filmie na Instagramie)
  • Wyspy Hilbre – pamiętaj aby sprawdzić czas przypływu i odpływu. Wyspy są otoczone wodą przez 5 godzin na każde 12 godzin. Poza tym, na wyspach nie ma toalet, wody pitnej ani schronienia – w kiepską pogodę raczej się tam nie wybieraj!
  • Największym minusem podróżowania w czasie pandemii jest… BRAK toalet! W związku z wysokim ryzykiem złapania popularnego wirusa, wszystkie toalety publiczne są nieczynne. Moim zdaniem, ma to na celu odstraszyć przyjezdnych – mieszkańcy miasteczka mogą po prostu wrócić na chwilkę do domu w razie potrzeby. Uprzedzam, że toalety w supermarkecie są czynne – ALE TYLKO rano! Po południu niestety są zamykane i już przed wejściem do sklepu pojawia się informacja i ostrzeżenie, że toalety nieczynne…
  • Warto zabrać ze sobą wiaderko do piasku, wiatrochron, latawiec, koc, ubranie na zmianę i krem do opalania – wiatr mocniej opala niż samo słońce!

Byłaś już tam? Wybierasz się w najbliższym czasie? A może znasz inną, fajną miejscówkę?

xoxo