Menu
Lifestyle

School run – 5 powodów, dla których inne matki cię ignorują

Wcisnęłam  się w wygodne markowe legginsy, sneakersy z najnowszej kolekcji, namalowałam sobie nawet twarz rodem z Instagrama. Wystroiłam córę w świeży, pachnący, nienagannie gładki mundurek. Włosy wyczesałam jej w dwa idealnie równe francuzy, a do lunchtorby spakowałam super ekozdrowe smakołyki. Byłyśmy gotowe na school run.

Gotowe na podbój szkolnego podwórka i gotowe na wybieg – bo to z jednej strony bieg, bo przecież trzeba zdążyć zanim zamkną się bramy szkoły, no i trochę jak wybieg – taki dla niespełnionych modelek. Pokaz najnowszych trendów, rodem z fejsbukowych bazarków, albo działu piżam Primaniego. Ale szkolnej modzie poświęcę inny wpis. Dziś skupię się na tym, dlaczego  (w mordę jeżyka), dlaczego zawsze znajdą się jakieś mamuśki, które pomimo głośnego „Dzień dobry”  i uśmiechu od ucha do ucha, nic nie odpowiadają, albo udają, że cię w ogóle nie widzą?! Hellooooł? Odrobina uprzejmości nie zaszkodzi, prawda? Czemu niektóre matki zachowują się w taki sposób?

Gdybyś była mną choć przez chwilę, mogłabyś pomyśleć, że…
Czy coś jest ze mną nie tak?

Może spojrzałam na kogoś w niewłaściwy sposób? Albo nie zauważyłam, kiedy ktoś skinął głową albo machnął mi ręką na przywitanie? Fakt, często w drodze do szkoły nadrabiam fejbukowe zaległości, czasami słucham fascynujących podcastów i moje myśli odlatują na zupełnie inną planetę. Ale przy szkolnej bramie wszystko ląduje głęboko  w kieszeni. Może to przez te czarne legginsy, w których chodzę od czasów ciąży? Popełniłam jakiś faux-pas? Niech mnie ktoś oświeci!

  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn
Czy z nimi jest coś nie tak?

Może niedowidzą, niedosłyszą, może boją się obcych? Ludzie cierpią na różne zaburzenia, lęki. A może mają alergię? Nie, nie o alergię na mleko czy pyłki mi chodzi, tylko o alergię na emigrantów, bo ostatecznie zabieramy przecież pracę, socjal i powietrze…

Czy moje dziecko jest klasowym prześladowcą?

Nie, nie, nie! Nigdy nikt nie podejrzewa swojego bąbelka o takie straszności i okropności. No bo jak?! Mój słodziutki, maleńki bąbelek? Muchy by nie skrzywdził, a co dopiero inne dziecko! To n i e m o ż l i w e. Jestem głęboko przekonana, że każdy rodzic przeżywa największy szok życia, będąc na dywaniku u dyrektora. Mój Brajanek tego nie zrobił. Nie i koniec kropka. A może jednak…?

  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn
Bo jestem mamą, która pracuje na pół etatu?

Pewnie szlag je trafia, kiedy myślą, że pół dnia spędzam wygodnie na sofie, oglądając Dzień Dobry TVN, rozmyślając nad nowym kolorem paznokci czy czekając na gosposię, która lada moment zaparzy mi melisy i wypucuje toalety. Uuuups, przecież to ja dorabiam jako „konserwator powierzchni płaskich”… Ale może mój świeżutki top Vercace z bazarka kreuje inne wrażenie?

  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn
Bo jestem full-time mamą?

Czyli znowu na full, ale przecież to nie o pracę chodzi, ale o siedzenie w domu! Na dupie. Na wygodnej, mięciutkiej sofie. Siedzenie i nicnierobienie. Bo bycie mamą to wieczny urlop (w ogóle nazwę „urlop macierzyński” to musiał jakiś facet wymyśleć, prawda?!). Na pewno kogoś zazdrość zżera, że ja się tu urlopuję kiedy inni muszą na kilka godzin do pracy pójść. Ale to nic,  że to ja im zazdroszczę! Że mogą oderwać się od pieluch, wymiotów i kupek, zrzucić z siebie odpowiedzialność na kilka godzin i jeszcze dostać wynagrodzenie za to! Ach, no rozmarzyłam się!

  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn
Bo wiedzą coś, czego ja nie wiem?

To już chyba rodzaj jakiejś mani prześladowczej, paranoi? Nie jestem na bieżąco z terminami psychologicznymi, więc mogę się mylić… Może mam coś na twarzy? Może do buta coś mi przylgnęło?  Chwila, coś tu śmierdzi…

Czy naprawdę każda mama, czuje ten temat tak jak ja?

Bo jeśli odpowiedź brzmi tak, to wszystkie powinnyśmy się ogarnąć! W końcu będziemy się widywać codziennie przez dobrych kilka lat, a szkoda byłoby ten czas zmarnować na nieporozumienia. Zwłaszcza, jeśli ucierpią na tym nasze bąbelki!

xoxo

DARMOWY EBOOK!

"Jak przetrwać jako full-time mama. 5 skutecznych hacków"

Jak przetrwać z dziećmi w domu 24/7 i nie zwariować?

5 rozdziałów, 30 stron - same konkrety- wiem, że masz mało czasu!

Tylko TERAZ zupełnie za DARMO!

 

>>>Ebook przeczytało już ponad 100 wyjątkowych MAM! <<<

Super! Sprawdź swoją pocztę email.

Pin It on Pinterest

Share This