Menu
Lajt

School run – dlaczego ignoruję inne matki? (I ty też to robisz!)

Są takie dni, kiedy po prostu chciałabym przejść niezauważona przez nikogo. Tak po prostu. Bo pryszcz mi na nosie wyskoczył, bo mam wielkie doły pod oczami, których nie zdążyłam przysłonić, czy najzwyczajniej w świecie nie chce mi się z nikim gadać. Każdy od czasu do czasu ma taki dzień, że najchętniej zaszyłby się w mysiej norze i nosa z niej nie wystawiał. Także jeśli widzisz mnie gdzieś w kącie szkolnego podwórka – błagam! Nie podchodź! Nie obrażaj się, po prostu pomachaj ręką i daj żyć! Odwdzięczę się tym samym, kiedy ciebie trafi strzała ponurości. To jak, mamy deal?

Gdybyś była mną choć przez chwilę, mogłabyś pomyśleć, że:

Ignoruję cię, bo mam solidne podstawy, by obawiać się, że na pojedynczym „dzień dobry” się nie skończy! Niekoniecznie mam ochotę słuchać o twoich planach na trzecie wakacje w tym roku czy o twoich największych dylematach życiowych. Nie każdy zarywa noc, zastanawiając się czy 1ml kwasu hialuronowego sprawi, że będziesz gwiazdą Instagrama. Hej! Ja tu się głowię, jak nie spóźnić się z ratą za dom, a ty mi tu chcesz przypominać o tym, co powinnam sobie poprawić. Dzięki, już wystarczająco kiepsko z moją samooceną!


Koniecznie przeczytaj również: School run 5 powodów dla których inne matki cię ignorują


Ignoruję cię, bo marzę o tym, by jak najszybciej znaleźć się w domu i doładować baterie ciepłą kawą. A wiem, doskonale, że powrót z trójką twoich dzieci (które uwielbiają rozczulać się nad każdym kamyczkiem i kwiatuszkiem, zagłaskiwać wszystkie napotkane kotki i pieski na śmierć, czy gonić motyle w zupełnie odwrotnym kierunku niż dom)  będzie trwała wieczność! Pomijam już fakt, że zszargane nerwy i zdarte gardło od krzyku odbierze mi wszelką ochotę na kawę. Zatem dziękuję za towarzystwo, idziemy do domu same!

  • Facebook
  • Twitter
  • Pinterest
  • LinkedIn

Ignoruję cię, bo po prostu boję się, że jak ten jeden raz odezwę się i wysłucham tego co masz do powiedzenia, to będę musiała to robić przez kolejne 5 lat! A jak zapomnę twojego imienia (bo za cholerę nie mam pamięci do imion), to przez te 5 lat będę tkwić w tej fatalnie niezręcznej sytuacji, bo będzie mi zbyt głupio, żeby zapytać o twoje imię…

Ignoruję cię, bo nadajemy na zupełnie innych falach. Ja idę z duchem free range kids, nie zawsze zapinam dziecku kurtkę i pozwalam mu się taplać w kałużach po pas, kiedy wracamy ze szkoły. Nie dość, że cię to kompletnie wkurza, to jeszcze nie omieszkasz mi zwrócić uwagi, żebym poprawiła dziecku szalik i czapkę, bo przecież się zaziębi. To, że ty postępujesz inaczej, to nie znaczy że masz rację. Ile ludzi tyle opinii, ja to rozumiem, ale dlaczego ty uważasz, że tylko twoja opinia jest tą właściwą? Nie chcę podnosić sobie ciśnienia, więc cię omijam. A jeśli ty chcesz naprawiać świat, to rób to proszę gdzie indziej!

Chcesz coś dodać do tej listy?

DARMOWY EBOOK!

"Jak przetrwać jako full-time mama. 5 skutecznych hacków"

Jak przetrwać z dziećmi w domu 24/7 i nie zwariować?

5 rozdziałów, 30 stron - same konkrety- wiem, że masz mało czasu!

Tylko TERAZ zupełnie za DARMO!

 

>>>Ebook przeczytało już ponad 100 wyjątkowych MAM! <<<

Super! Sprawdź swoją pocztę email.

Pin It on Pinterest

Share This